Wszyscy znamy przerażającą historię księcia Draculi. Na jego temat napisano mnóstwo powieści i opowiadań, nakręcono dziesiątki filmów. W miarę upływu lat stał się postacią kultową, najokrutniejszym z upiorów, najromantyczniejszym z kochanków i bohaterem tysięcy memów…
A jeśli zdradzimy, że ów najsłynniejszy z wampirów przetrwał lata prześladowań i ukrywa się… W teatrze?
Wiele lat po założeniu Teatru: „Transylwania”, unikający rozpoznania autentyczny i nieśmiertelny Książę Dracula, jako jego dyrektor i jedyny reżyser, postanawia raz na zawsze rozprawić się z mroczną historią swego rodu i wystawić musical o sobie samym, ze sobą w roli głównej. Ale jak dotrwać do premiery, kiedy cały zespół teatru to niespełnione aktorsko i wygłodniałe wampiry, a do ważnej roli Jonathana Harkera zatrudniony zostaje niczego nie podejrzewający, pełen oczekiwań i świeżej krwi, uzdolniony młody aktor?
Ambitnego, lecz wybuchowego reżysera-dyrektora czeka walka z własnymi demonami, morderczą presją zespołu i niezaspokojonym głodem… sławy.
Zapraszamy Państwa na alternatywną, komediową, a do tego pełnokrwiście musicalową wersję znanej mrocznej legendy, w której branża aktorska potrafi wysysać człowieka równie mocno co wataha krwiożerczych wampirów. Gdy w drodze ku poszukiwaniu aktorskiej prawdy i nieśmiertelności przekroczone zostają granice profesjonalizmu, niewinna krew może popłynąć strumieniami…
Akcja spektaklu osadzona jest w końcówce lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Właśnie wtedy Ryszard Marek Groński i Antonii Marianowicz napisali libretto musicalu, który wkrótce uznany został za zaginiony. Dopiero teraz, po odnalezieniu pełnej wersji przez Artura Andrusa w przepastnych katakumbach pawlacza Marii Czubaszek (podobno też wampirzycy), po blisko siedemdziesięciu latach, musical „Dracula!” nareszcie doczeka się swojej teatralnej premiery.
Zaadaptowany i odświeżony przez poetę i satyryka Andrzeja Poniedzielskiego oraz reżysera Jakuba Szydłowskiego powraca do Widzów Teatru Polskiego w Szczecinie z oryginalną muzyką cenionego i wybitnego polskiego jazzmana Wojciecha Karolaka. Kierownictwa muzycznego podjął się znany kompozytor i aranżer Janusz Stokłosa.
Aby szczęśliwie dotrwać do ostatniej sceny spektaklu, widzowie proszeni są o zachowanie zimnej krwi. W razie potrzeby, czosnek i osinowe kołki zapewnia Biuro Organizacji Widowni.
UWAGA!
Teatr nie wydaje srebrnych krucyfiksów i wody święconej.
W spektaklu wykorzystywane są intensywne światło, dym sceniczny i tytoniowy, głośne dźwięki oraz wystrzały.